VINTAGE BLAZER


Majówka, majówka i po majówce. Długi weekend spędziłam głównie w domu- nadrabiałam czytelnicze zaległości - skończyłam czytać moją ukochaną „Annę Kareninę” , uporałam się z trzecią powieścią Simona Becketta, w międzyczasie zapoznawałam się z biografią Christiana Diora (mój gust czytelniczy to eklektyzm ;p) i oczywiście grillowałam! Szkoda, że wszystko co dobre tak szybko się kończy. Czas wrócić do rzeczywistości. Studia domagają się coraz większej uwagi, sesja powoli nadchodzi… a po sesji wakacje!
Odnośnie dzisiejszej stylizacji- marynarkę znacie z początków blogowania. Wtedy połączyłam ją z małą czarną i szpilkami. Tym razem zdecydowałam się na luźniejszy i na pewno wygodniejszy zestaw. Najmocniejszym elementem stylizacji jest zdecydowanie żakiet w stylu vintage. Bałam się, że barokowe wzory przytłoczą całą stylizację, na szczęście marynarka idealnie sprawdza się każdym połączeniu. Początkowo dobrałam do niej gładki, czarny t-shirt, stwierdziłam jednak, że to dość nudne połączenie i postanowiłam zaszaleć (wierzcie mi- dla mnie minimalistki połączenie dwóch wzorzystych rzeczy, w dodatku w kolorze złota to ogromne szaleństwo)! W czeluściach szafy odnalazłam zapomniane body, które w tym połączeniu sprawdziło się świetnie! Dodałam jeansy i masywne, trochę toporne botki i voilà! Ciekawa i wygodna stylizacja na co dzień gotowa!



 





Blazer, body- SecondHand
Jeans, shoes- River Island
Bag- Parfois

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz