XYZ


Mój styl ciągle ewoluuje. Dzisiejsza stylizacja była dla mnie samej sporym zaskoczeniem. Dlaczego? Bo byłam przekonana, że styl sportowy jest całkowicie nie dla mnie. Owszem, byłam zachwycona sportowymi stylizacjami Cary Delevingne, ale nie potrafiłam wyobrazić sobie siebie w tym stylu. Co się stało? Otóż pewnego dnia będąc na zakupach, zobaczyłam szarą, długą, sportową bluzę z nadrukiem. Zdecydowałam, że ją przymierzę, jednak szczerze mówiąc nie wiązałam z nią wielkich nadziei. Byłam znudzona bezowocnym szukaniem czegoś co mi się naprawdę spodoba (nie miałam zamiaru kupować kolejnej pary spodni, sweterka, czy pastelowej koszuli). Gdy w przymierzalni zobaczyłam siebie w tej bluzie, zakochałam się. Okazała się idealna! Była dokładnie tym czego szukałam! Oryginalna i co najważniejsze, niczego takiego nie miałam w swojej szafie. Już będąc w przymierzalni wiedziałam, że będę ją nosić jako sukienkę-w połączeniu z grubymi, czarnymi rajstopami. W dzisiejszej stylizacji dobrałam do niej creepersy (do których długo byłam uprzedzona, a teraz są moimi ulubionymi butami:)) i czarną czapkę beanie.  W chłodniejsze dni na bluzę wkładam parkę i obwiązuję się szalikiem. Bluza stała się jednym z moich ulubionych elementów garderoby, naprawdę świetnie się w niej czuję. Noszę ją nie tylko na sportowo, czasami dodaje do niej łańcuch i botki, czasami wkładam na nią płaszcz.
     Ta mogłaby się wydawać błaha sytuacja z bluzą  nauczyła mnie, że ciągle należy rozwijać swój styl, nie należy bać się czegoś  nowego. Nie dzielę już rzeczy na te które mogę ubrać i na takie, których nigdy nie włożę. Eksperymentuję, bawię się modą. I coraz bardziej mi się to podoba.:)
M.















fot. Mikołaj Sikorski

 Sweatshirt- H&M
Beanie Cap- H&M
Shoes- DeeZee
Bag- C&A

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz