A BIT OF ELEGANCE


   Zdjęcia do dzisiejszego posta postanowiłam zrobić w Poznaniu, w moim ulubionym miejscu- na Półwiejskiej przy Starym Browarze. Pogoda niestety nie dopisała, było zimno i kilka razy złapał nas deszcz. Trzęsłam się jak galareta, szczękałam zębami, miałam gęsią skórkę, a zimny wiatr cały czas podwiewał mi sukienkę:). Zdjęcia poszły nam szybko i na szczęście nie przypłacę sesji przeziębieniem. Tym razem zdecydowałam się na trochę bardziej elegancką stylizację.
  Pierwsze skrzypce gra czarno-złota barokowa marynarka, którą jakiś czas temu upolowałam w secondhandzie za naprawdę śmieszne pieniądze. Mała czarna to moja studniówkowa kreacja, która w mojej szafie ma naprawdę wiele zastosowań i doskonale mi służy. Buty to łup z wyprzedaży z H&M, torebka kolejny nabytek z secondhandu. Nie będę mówiła, że buty mimo niebotycznych obcasów są bardzo wygodne. Nie są, a chodzenie w nich po kocich łbach groziło skręceniem kostki. Pierwszy raz miałam do czynienia z aż tak wysokimi butami, ale się nie zrażam.  Spróbuje je okiełznać i pewnie jeszcze nie raz pojawią się na zdjęciach, bo są naprawdę piękne. 
  Podsumowując: sesja wymagała kilku małych poświęceń, ale efekt końcowy jest dla mnie satysfakcjonujący:)
M.



















fot. Mikołaj Sikorski


   jacket- Secondhand
  dress- Stradivarius

  shoes- H&M
  purse- Secondhand

1 komentarz:

  1. Całośc jest idealna! Po prostu cudo


    Confassion
    www.confassion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń